Terapia behawioralna dzieci i młodzieży z autyzmem oraz z zaburzeniami ze spektrum autyzmu

Terapia behawioralna dzieci i młodzieży z autyzmem oraz z zaburzeniami ze spektrum autyzmu
WITAM WSZYSTKICH ODWIEDZAJĄCYCH

Kim Jestem, czym sie zajmuję.

Moje zdjęcie
Jestem psychologiem,terapeutą (Socjoterapia i pomoc psychologiczna dla dzieci i młodzieży) Na co dzień pracuje jako terapeuta dzieci ze spektrum autyzmu oraz z Zespołem Aspergera. Odbyłem III Stopniowe szkolenie - Terapia behawioralna dzieci z autyzmem w IWRD Gdańsk, Praca z osobą przejawiającą trudne zachowania w oparciu o Stosowaną Analizę Behawioralną w PSTB Przygotowuje sie do Certyfikatu - Terapeuty Nauczyciela Dzieci z Autyzmem w IWRD Gdańsk Podstawowym celem, jaki zakładam w terapii jest Edukacja dziecka która oparta jest na behawioralnym systemie wzmocnień: regularne nagradzanie zachowań pożądanych, dostrzeganie wysiłku i uznanie dla pozytywnych działań.Kształtuję u dziecka jak największej liczby umiejętności, które pozwolą mu uzyskać niezależność w domu, szkole czy przedszkolu. Moja praca z dzieckiem podczas terapii skupia się również na systematycznym wzmacnianiu zachowań pożądanych, adaptacyjnych oraz redukowaniu zachowań niepożądanych. Posiadam duże doświadczenie w skutecznym wygaszaniu zachowań trudnych u dzieci przejawiających zachowania agresywne i autoagresywne - w domu, szkole, przedszkolu. Jestem członkiem - Krajowego Towarzystwa Autyzmu.

Zaloguj się

„Autyzm jest zaburzeniem rozwojowym.

Jest uszkodzeniem systemu, który porządkuje otrzymane od zmysłów informacje,co sprawia ,że dziecko nadmiernie reaguje na niektóre bodźce, na inne zaś słabo.”


Temple Grandin





środa, 2 lipca 2014

Autyzm według autystyka


Dwudziestosiedmioletnia Amanda Baggs ma autyzm. Nie mówi, ale korzysta ze wszelkich dobrodziejstw Internetu itechnologiikomputerowych: bloguje, gra w Second Life i koresponduje ze swoimi znajomymi z zespołem Aspergera i autyzmem.
/ThetaXstock
/ThetaXstock
Ostatnio zamieściła na YouTube'ie 8-minutowy film, który wiele wnosi do naszego rozumienia zaburzenia, na które cierpi.
Połowa nagrania przedstawia zwykłe zachowanie dziewczyny: wiele czynności powtarzających się (kiwanie w przód i w tył, rytmiczne przeciąganie palcami po klawiaturze, uderzanie wydrukiem z kasy o szybę okienną, pocieranie kartkami otwartej książki o włosy i twarz, stukanie koralikami o klamkę itp.), którym jak mantra towarzyszy śpiewne zawodzenie "eeeiii".
Druga część, zatytułowana "Tłumaczenie", powstała dzięki programowi syntetyzującemu mowę. Baggs wyjaśnia w nim, co robi i dlaczego postępuje tak, a nie inaczej. Jejjęzykojczysty zostaje przełożony na nasz, czyli ludzi zdrowych.
Eksperci nie mogli uwierzyć, że 27-latka sama nakręciła i zmontowała film, dokładając jeszcze do niego podpisy. Sądzili, iż musiał jej w tym pomóc któryś z opiekunów. W tym miejscu trzeba dodać, że wymaga ona pomocy przy wykonywaniu codziennych czynności i nie utrzymuje kontaktu wzrokowego.
Powoli zmienia się podejście naukowców do autyzmu. Kiedyś uznawano go za wymagającą leczenia chorobę, co, wg niektórych, utrudniało odkrycie mechanizmu działania autystycznego mózgu. Zamiast tego lepiej byłoby uznać mózg autystyka za inny od mózgu przeciętnego człowieka.
Baggs tłumaczy, że oglądając jej film, ktoś zdrowy spodziewa się, że każda jego część (każdy kadr) niesie ze sobą jakieś symboliczne znaczenie. Tymczasem jej "język" nie wykorzystuje ani słów, ani symboli wzrokowych do zinterpretowania. Polega natomiast na ciągłej konwersacji z każdym aspektem otoczenia. Na fizycznym reagowaniu na poszczególne jego składniki.
Powołuje się w tym miejscu na przykład. Wkładając palce pod strumień bieżącej wody, tłumaczy, że akt ten nie oznacza czegoś szczególnego. Po prostu ona wchodzi kontakt z wodą, a woda z nią.
Kobieta podkreśla, że dla niej i dla innych osób autystycznych stwierdzenie kogoś zdrowego, że ich zachowanie jest zamykaniem się we własnym wewnętrznym świecie, brzmi paradoksalnie. Przecież właśnie wtedy ciągle kontaktują się ze światem, tyle że na własny sposób, zapośrednictwemograniczonego repertuaru odpowiedzi na pewien wycinek rzeczywistości. To wszystko jest tak różne od tego, co znamy, że wiele osób uznaje, że autystycy w ogóle nie myślą. Za przejaw inteligencji uznają tylko prowadzenie rozmowy w symbolicznym języku. A przecież wykorzystywanie wszystkich zmysłów do nawiązania kontaktu z różnymi obiektami to naprawdę wiele. Czemu niemożność nauczenia się przez autystyka naszego języka jest uznawana za deficyt, a nasza niezdolność do pojęcia i opanowania mowy kogoś takiego jak Baggs ma być czymś usprawiedliwionym? To pytanie bynajmniej nie powinno pozostać retoryczne...

Chętni mogą znaleźć dokument "In my language" na YouTube'ie.

Anna Błońska

Artykuł pochodzi z kategorii:Uczucia

żródło:kobieta.interia.pl

sobota, 28 czerwca 2014

Zabawy dla dzieci z autyzmem

Zabawa odgrywa istotną rolę w życiu każdego dziecka: rozwija, edukuje, pozwala na nabywanie nowych umiejętności społecznych, komunikację i kontakt z rówieśnikami. Myśląc o zabawie autystycznego dziecka, musimy pamiętać, że podejmowane przez nie stereotypowe czynności nie mogą być traktowane jako właściwa rozwijająca rozrywka. W trosce o nasze dziecko musimy podjąć trud nauczenia je odpowiednich dla niego zabaw.


Stereotypowe zabawy autystycznego dziecka 

Większość autystycznych dzieci spędza czas, wykonując wymyślone przez siebie, stereotypowe, powtarzalne czynności. Układanie piramid z klocków lub różnych niepotrzebnych  przedmiotów, zabawa kręcącymi się bączkami czy wprawianie w rytmiczny ruch samochodziku pozwalają dziecku na pozostanie we własnym, zamkniętym, ale z punktu widzenia dziecka bezpiecznym świecie.
Umożliwiają one uniknięcie niechcianego kontaktu, skupienie się na wykonywaniu czynności w określonym schemacie, który postronnemu obserwatorowi wydawać się może nieładem i bałaganem. Jest to metoda radzenia sobie z niezrozumiałą rzeczywistością, unikania konfrontacji. Dobór przedmiotów do zabawy często bywa dziwaczny, nielogiczny.
Autystyczne dzieci nie używają do zabawy lalek czy pluszaków, wybierają zazwyczaj obiekty mechaniczne. Często używają przy tym rzeczy niezgodnie z ich właściwym przeznaczeniem, np. skrobią łopatką po podłodze czy postukują nią w meble.


Dlaczego dzieci z autyzmem nie bawią się jak inne dzieci?

Podczas zabawy autystyczne dziecko unika kontaktów społecznych oraz zadań wymagających interakcji z innymi ludźmi. Stara się trzymać na uboczu. Dzieci z autyzmem nie potrafią naśladować innych, mają upośledzoną zdolność rozumieniaemocji innych ludzi oraz braki w zakresie myślenia abstrakcyjnego i wyobraźni. Nie uczą się poprzez naśladownictwo, stąd też umieszczone w standardowej grupie rówieśników nie potrafią przyłączyć się do zabawy i wykonywać tych samych czynności. Trudno im zrozumieć zasady rządzące zabawą, jej reguły oraz wybrać adekwatny rodzaj zachowania. Pamiętajmy, że większość z nich cierpi na tzw. neofobię, co oznacza, że nabywanie nowych umiejętności wiąże się u nich z lękiem, boją się każdej nowej, nieznanej czynności.


Dlaczego trzeba uczyć dzieci się bawić?

Dzieci z autyzmem lubią stałe elementy: tę samą trasę spaceru, ten sam przebieg dnia, ten sam schemat zabawy. Naruszenie wielu klocków, przestawienie zabawek wywołuje często krzyk i histerię. Dziecko jest najspokojniejsze, gdy tkwi zatopione w wybranej przez siebie dziwacznej czynności. Powielanie tego niewłaściwego wzorca zabawy nie prowadzi jednak do niczego dobrego, ustala chorobę na poziomie status quo i na przestrzeni czasu nie pozwala na rozwój nowych umiejętności, tym samym pogłębiając zaburzenie. Nauczenie dziecka chorego na autyzm zabawy nie jest łatwe, ma jednak głębokie uzasadnienie. Podczas zabawy najłatwiej jest dziecku pokonać bariery, nauczyć się właściwych form kontaktu i zachowań.

Jakie zabawy są odpowiednie dla autystycznego dziecka?

Nie ma jednego zalecanego rodzaju zabawy, jednego schematu pracy z autystycznym dzieckiem. Termin „autyzm” obejmuje szerokie spektrum zaburzeń o różnym nasileniu i różnej symptomatologii. Praca rodziców z dzieckiem autystycznym powinna być konsultowana z terapeutą, który ustali, jakie aktywności będą dla dziecka najbardziej korzystne, a które nie są zalecane.

Musimy pamiętać, że dzieci autystyczne ze względu na niedoskonałość rozmaitych umiejętności oraz osłabiony układ nerwowy szybko zniechęcają się i męczą. Każda zabawa powinna uwzględniać przerwy, potrzebne dziecku do zregenerowania sił. Pamiętajmy, że dla niego każda podjęta aktywność, współdziałanie w aktywności z dorosłym lub rówieśnikiem są wielkim wysiłkiem i przełamaniem barier.

Jak zacząć naukę zabawy?

Warunkiem niezbędnym przy zabawie z autystycznym dzieckiem jest stworzenie mu bezpiecznego środowiska, w którym będzie czuło się akceptowane i dowartościowane. Nowe elementy wprowadzajmy stopniowo, tak aby dziecko nie czuło się wystraszone lub zagubione. Dzieci cierpiące na autyzm w większości czerpią przyjemność z obcowania z takimi materiałami, jak  woda, piasek, materiały o różnej fakturze. Dla przykładu wspomnę, że jedną z najbardziej lubianych, a zarazem stymulujących zabaw dla autystycznego dziecka jest tzw. jeżyk, a więc tor przeszkód wykorzystujący skrajnie różne materiały: od miękkiego kocyka, mokrego baseniku z wodą, po twardą podłogę. Wykorzystajmy to, planując przebieg zabawy, starajmy się, by była ona aktywna i ciekawa dla dziecka.

Zabawa w naśladowanie czynności (dziecko powtarza po rodzicu, udajemy, że wykonujemy jakąś czynność) nie tylko jest dla dziecka interesująca, ale pozwala mu rozwijać umiejętność naśladownictwa. Pozwólmy mu odkryć radość tworzenia. Wspólne wykonywanie prac plastycznych, lepienie z gliny czy modeliny to nie tylko okazja do stworzenia małego dzieła sztuki, lecz także przede wszystkim szansa na otworzenie dziecka na świat. Często możliwość radosnej zabawy w wodzie, lepienia czy malowania pędzlem wyzwala w dziecku tłumione dotąd emocje, stanowi okazję do swobodnej wypowiedzi. Nauczmy dziecko doceniać radość płynącą z dźwięków, wspólnego słuchania muzyki i tworzenia. Nawet zabawa „powtórz odpowiednią ilość dźwięków” czy odtwarzanie z taśmy różnych odgłosów mogą być dla dziecka wartościową formą terapii.
Pamiętaj: im więcej wiesz o autyzmie, tym łatwiej ci będzie dobrać i wprowadzić w życie zabawy, które rozwijają i rehabilitują twoje dziecko.





Bibliografia

  • Moor J., Śmiech, zabawa i nauka z dziećmi o profilu autystycznym, Cyklady, Warszawa 2006, ISBN 83-60279-06-3
  • Danielewicz D., Pisula E., Wybrane formy terapii i rehabilitacji osób z autyzmem, Impuls, Kraków 2008, ISBN 978-83-7308-586-2
  • Błeszyński J., Wspomaganie rozwoju osób z autyzmem, Impuls, Kraków 2004, ISBN 83-7308-349-9
  • Maurice C., Modele zachowań oraz współpraca z dziećmi autystycznymi, Twigger, Warszawa 2002, ISBN 83-88904-20-5
źródło: Portal ABC Zdrowie

Autyzm a agresja

Pojawiające się u części dzieci autystycznych zachowania agresywne lub autoagresywne wywołują u rodziców reakcję w postaci bezradności, lęku i rozpaczy. Niezrozumiałe dla nich złość, krzyk i próby samookaleczania się sprawiają, że w rodzinie narasta gigantycznystres i poczucie klęski wychowawczej. Frustracja i strach przed reakcją otoczenia, odrzuceniem dziecka przez społeczeństwo i niepochlebną oceną rodziców jako wychowawców jest tak silny, że powoduje zamknięcie się w sobie i izolację od otoczenia. Postawa ta potęguje tylko problemy i powoduje powstanie tzw. błędnego koła.


Przyczyny gwałtownych zachowań dziecka

Kluczowe w postępowaniu z dzieckiem przejawiającym agresję, czy to wobec innych, czy siebie, jest zrozumienie przyczyny i podłoża tych zachowań. Dzieci autystyczne nie są z natury agresywne. Problematyczne zachowania są u nich wynikiem nieznajomości innej formy komunikacji, niemożności wyrażenia swoich uczuć. Musimy pamiętać, że autyzmjest całościowym zaburzeniem rozwoju, w którym upośledzona jest komunikacja językowa i społeczna. Spróbujmy wyobrazić sobie sytuację dziecka, które znajduje się w obcym, niezrozumiałym dla siebie świecie, z którym nie potrafi nawiązać kontaktu. Nie potrafi wyrazić swoich lęków ani niepewności, dlatego też tak ważne dla niego są regularne zasady, które dają mu namiastkę poczucia bezpieczeństwa. Ta sama trasa spaceru, zabawa codziennie tą samą zabawką to w jego świecie jedyne stałe elementy. Jakakolwiek zmiana, coś nowego, innego, obcego wywołuje paniczny lęk, który dziecko usiłuje rozładować w najprostszy znany sobie sposób.
Z obserwacji wynika, że świat osób autystycznych jest pełen chaosu i niepokoju. Głównym więc zadaniem terapeutów i pedagogów jest podjęcie wysiłku, by ich świat uporządkować, wprowadzić zasady, których przestrzeganie pomoże im znaleźć swoje miejsce w otaczającym ich świecie. Stąd właśnie podejmowane wysiłki wprowadzenia całego systemu wzmocnień, nauki sztuki wyboru i ponoszenia konsekwencji swoich działań. Jednym z większych problemów, z jakim borykają się osoby pracujące z uczniami z autyzmem, jest agresja. Nie wszystkie jednak osoby autystyczne przejawiają agresję. U tych, u których ona występuje, wynika często z nieumiejętności komunikowania się z otoczeniem w inny sposób. Autysta, nie umiejąc wyrazić swoich uczuć czy potrzeb, może wpadać w szał, używać krzyku, agresji fizycznej lub samookaleczenia. Zachowania niepożądane mogą przejawiać się w formie plucia, szczypania siebie i innych, bicia, kopania itp.


Agresja u dziecka autystycznego

Krzyk, bicie, gryzienie, kopanie, walenie głową w ścianę, drapanie się czy wkładanie palców do oczu nie wynikają z agresywnego charakteru dziecka autystycznego, lecz z jego bezradności. Aby właściwie reagować wobec agresji dziecka, musimy wpierw dokładnie przeanalizować, w jakich sytuacjach się pojawia. To, że dziecko sprawia wrażenie niesłyszącego, nie reaguje, gdy wypowiadamy jego imię, tkwi zatopione w swojej zabawie, nie oznacza, że nie przeszkadzają mu takie dźwięki, jak odkurzacz czy pralka. Zastanówmy się, czy krzyk dziecka nie jest przejawem jego nadwrażliwości na pewne odgłosy. Im więcej będziemy wiedzieli o dziecku, z tym większą dokładnością będziemy mogli przewidzieć jego reakcje, po to, by później móc je modyfikować poprzez terapię. Spróbujmy odtworzyć w pamięci ostatnią sytuację, gdy dziecko na powitanie podeszło i uderzyło swojego kolegę. Pomyślmy – przecież tego typu reakcja była wynikiem jego nieumiejętności nawiązania kontaktu w inny sposób, nieznajomości zasad panujących w świecie innych ludzi.


Terapia zachowań agresywnych

Przypomnijmy sobie, jakie są cele wcześnie rozpoczętej terapii – nauczenie dziecka właściwych form komunikacji, rozwinięcie jego umiejętności językowych, nauczenie go zachowań społecznych właściwych w danych sytuacjach. Intensyfikacja działań terapeutycznych i praca z dzieckiem pod kątem zastępowania działań agresywnych nowymi wyuczonymi umiejętnościami może przynieść zadziwiające efekty.
Nie ukrywajmy naszego problemu, rozmawiajmy z terapeutami i korzystajmy z doświadczeń innych rodziców. Dla rodziców dzieci autystycznych organizowane są wykłady, warsztaty, na których mogą nauczyć się, jak radzić sobie z agresją dziecka. Szukajmy wsparcia we właściwych instytucjach. Wiele fundacji działających na rzecz chorych z autyzmem osiąga sukcesy, stosując programy dla dzieci przejawiających zachowania agresywne i ich rodzin z wykorzystaniem terapii behawioralnej i użyciem m.in. metody Carol Sutton.
Jedną z metod terapii behawioralnych stosowanych w leczeniu autyzmu jest gospodarka żetonowa. Każda czynność w trakcie wykonywania danego zadania jest przez nauczyciela nagradzana żetonami (klockami, medalami, słoneczkami itp.). Uzbieranie konkretnej liczby żetonów umożliwia ich wymianę na większe, a po zebraniu większych żetonów można wybrać sobie jakąś nagrodę. Symbole nagród można wywiesić na ścianie, by dziecko wiedziało, na co może liczyć i by zwiększyć jego motywację do starań. Uczeń na pytanie „Co chcesz?” odpowiada, którą nagrodę wybiera. Każde niepożądane zachowanie dziecka jest karane cofnięciem jednego żetonu, który zyskało wcześniej. Po wprowadzeniu tego czytelnego systemu nagród zachowanie dzieci autystycznych ulega znacznej poprawie.
Pomocą w pracy z uczniem z diagnozą autyzmu jest również karta obserwacyjna. Karty obserwacji pomagają znaleźć przyczynę zachowań agresywnych dziecka i określić częstotliwość występowania destrukcyjnych zachowań malucha. Zwykle taka karta składa się z kilku rubryk – data zdarzenia (agresji dziecka), rodzaj zachowania ucznia (opis zdarzenia, jakie były okoliczności przed wybuchem złości), reakcja nauczyciela.
Zachowania agresywne bywają powodem odrzucenia naszego dziecka przez społeczeństwo. Dzielmy się naszą wiedzą dotyczącą przyczyny gwałtownych reakcji naszego dziecka z jego rówieśnikami, innymi rodzicami, rodziną czy wychowawcami w szkole. Jeśli nauczymy się, jak łagodzić gniew dziecka, czego należy unikać, jak właściwie postępować, to mamy większe szanse stworzyć mu właściwe środowisko do wychowania i edukacji oraz zapobiec jego wykluczeniu z życia społecznego.
Agresja dziecka bywa również powodem pogarszania się atmosfery w domu rodzinnym, narastania konfliktu między małżonkami obarczającymi się winą za chorobę dziecka i rozpatrującymi jego problematyczne zachowania jako własną porażkę. Musimy pamiętać, że autyzm jest przewlekłą chorobą narażającą całą rodzinę na wieloletni stres i psychiczne obciążenie. Zrzucanie odpowiedzialności za opiekę nad dzieckiem autystycznym na barki współmałżonka powoduje powstanie modelu rodziny dysfunkcyjnej. Bytowanie w takim systemie rodzinnym nie tylko utrudnia terapię dziecka autystycznego i bywa czynnikiem hamującym postępy jego leczenia, ale jest niezwykle szkodliwe i obciążające dla każdego z rodziców oraz rodzeństwa. Należy pamiętać, że osoby chore na autyzm, a w szczególności dzieci wykazujące gwałtowne, problematyczne zachowania jeszcze bardziej potrzebują miłości, cierpliwości i zrozumienia ze strony całej rodziny.





Bibliografia

  • Bobkowicz-Lewartowska L., Autyzm dziecięcy – zagadnienia diagnozy i terapii, Impuls, Kraków 2005, ISBN 83-7308-570-X.
  • Cytowska B., Winczura B., Dziecko z zaburzeniami w rozwoju, Impuls, Kraków 2006, ISBN 83-7308-725-7.
  • Firth U., Autyzm i zespół Aspergera, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2005, ISBN 83-200-3093-5.
  • Winczura B., Autyzm. Na granicy zrozumienia., Impuls, Kraków 2009, ISBN 978-83-7587-215-6.
  • Winczura B., Dziecko z autyzmem. Terapia deficytów poznawczych a teoria umysłu, Impuls, Kraków 2008, ISBN 978-83-7308-997-6.
źródło: Portal ABC Zdrowie

wtorek, 10 grudnia 2013

Terapia behawioralna dzieci i młodzieży z autyzmem oraz z zaburzeniami ze spektrum autyzmu

Terapia behawioralna - Warszawa

"SOS AUTYZM" Sozoniuk Andrzej andrzej.terapeuta@gmail.com tel-600368088.

Terapia behawioralna w środowisku domowym dziecka, wspomaganie dziecka (przedszkole, szkoła) na terenie Warszawy i okolic.
  • Wygaszanie zachowań trudnych u dzieci (agresja, autoagresja)
  •  Działania związane z przygotowaniem i realizacją indywidualnego programu wczesnego wspomagania rozwoju dziecka : 
  •  Poznanie sytuacji rodzinnej dziecka na podstawie informacji uzyskanych od rodziców dziecka. 
  •  Określenie kierunku działań w zakresie wczesnego wspomagania i wsparcia rodziny dziecka.
  •  Opracowanie indywidualnego programu wczesnego wspomagania do realizacji z dzieckiem i jego rodziną.
  •  Ustalenie terminu zajęć n Przygotowanie materiałów i pomocy dydaktycznych.
  •  Ustalenie sposobu dokumentowania prowadzonych działań Założenia indywidualnego programu: CELE OGÓLNE: 
  •  nauka nawiązywania kontaktów w sposób odpowiedni do potrzeb i możliwości dziecka; 
  •  kształtowanie sposobu komunikowania się z otoczeniem na poziomie odpowiadającym indywidualnym możliwościom dziecka; 
  •  usprawnianie ruchowe i psychoruchowe w zakresie dużej i małej motoryki, wyrabianie orientacji w schemacie własnego ciała i orientacji przestrzennej 
  •  wdrażanie do osiągania optymalnego poziomu samodzielności w podstawowych sferach życia; 
  •  rozwijanie zainteresowań otoczeniem, wielozmysłowe poznawanie tego otoczenia, naukę rozumienia zachodzących w nim zjawisk; 
  •  kształtowanie umiejętności współżycia w grupie; 
  •  naukę celowego działania dostosowanego do wieku, możliwości i zainteresowań dziecka.
 Z A P E W N I A M
  • Obecność terapeuty „cienia” na terenie przedszkola, szkoły
  • Interwencję behawioralną w domu, przedszkolu lub szkole
  • Konsultacje domowe
  • Konsultacje w przedszkolu, szkole

środa, 4 grudnia 2013

Działając polem magnetycznym na mózg, można poprawić zdolność autystów do życia w społeczeństwie – informuje 'New Scientist".

Osoby, u których rozpoznano autyzm często mają trudności w kontaktach społecznych. Wcześniejsze badania wykazały, że region mózgu zwany grzbietowo - przyśrodkową korą przedczołową (dmPFC) ma u osób autystycznych zmniejszoną aktywność. Jak udało się ustalić, jest to właśnie część mózgu związana z rozumieniem myśli i intencji innych osób. Peter Endicott z Monish University w Melbourne (Australia) wraz z kolegami postanowił sprawdzić, jaki wpływ na pacjentów wywrze zwiększenie aktywności dmPFC za pomocą przezczaszkowej stymulacji magnetycznej techniką rTMS . Polega ona na poddawaniu głowy pacjenta działaniu krótkich, lecz silnych impulsów magnetycznych. Naukowcy po raz pierwszy przeprowadzili dotyczące rTMS randomizowane badania kliniczne z podwójnie ślepą próbą – to znaczy ani prowadzący, ani pacjenci nie wiedzieli, kto jest poddawany prawdziwej terapii, a u kogo tylko ją pozorowano. Dopiero po zakończeniu badań rozszyfrowano wyniki i wyciągnięto wnioski. U 28 badanych osób rozpoznano autyzm lub zespół Aspergera. Niektórym aplikowano 15-minutowe seanse rTMS przez 10 dni, podczas gdy inni tylko odczuwali przypominający tę terapię ucisk cewek na głowie, wibracje i słyszeli brzęczenie. Przed rozpoczęciem i po ich zakończeniu u uczestników badań testowano umiejętności społeczne. U poddanych prawdziwej terapii umiejętności te były po miesiącu znacząco lepsze. Na przykład pewna autystyczna kobieta zaczęła parzyć herbatę dla brata uczącego się do egzaminu, co sugerowało, że rozumie jego stan emocjonalny i chce mu pomóc. Nigdy wcześniej się tak nie zachowywała. Terapia zmniejszyła także poziom lęku, oceniany na podstawie standardowych kwestionariuszy mierzących reakcje na trudne, naładowane emocjami interakcje z innymi osobami. W grupie, wobec której tylko symulowano terapię naukowcy nie zaobserwowali takich zmian. Symulacja magnetyczna nie poprawiła natomiast wyników komputerowych testów, badających zdolność do wczuwania się w stan umysłu innej osoby. Podczas dalszych badań naukowcy chcą przedłużyć działanie pola magnetycznego i zwiększyć jego intensywność, a także monitorować, jak długo utrzymają się związane z terapią zmiany. Źródło: PAP

Stopniowe zanikanie kontaktu wzrokowego

Zmniejszająca się częstotliwość kontaktu wzrokowego z opiekunem u dzieci w wieku od 2 do 6 miesięcy może pozwolić na przyspieszoną diagnozę autyzmu - informuje czasopismo "Nature". Naukowcy z Marcus Autism Center i Emory University School of Medicine (USA) zauważyli, że jednym z pierwszych symptomów sugerujących występowanie zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci jest stopniowe zanikanie kontaktu wzrokowego z opiekunem w pierwszych miesiącach życia. Wykorzystanie tego zjawiska przez klinicystów może pozwolić na wczesną diagnozę choroby i przeprowadzenie szybszej interwencji terapeutycznej. Zazwyczaj autyzm zostaje zdiagnozowany nie wcześniej niż przed upływem drugiego roku życia dziecka, kiedy opóźnienie rozwoju zachowań społecznych i umiejętności językowych staje się wyraźnie widoczne. Nasze badanie pokazuje, że dzieci przejawiają symptomy autyzmu już w znacznie młodszym wieku" - mówi Thomas R. Insel, prezes organizacji National Institute of Mental Health, która zapewniła fundusze na przeprowadzenie niniejszych badań. Badacze śledzili zachowanie dzieci od momentu urodzenia do ukończenia przez nie 3 lat. Podzielili je na dwie grupy: o dużym prawdopodobieństwie rozwinięcia zaburzeń autystycznych (posiadanie starszego rodzeństwa ze zdiagnozowanym autyzmem) i o małym ryzyku pojawienia się tego typu trudności. Następnie wielokrotnie przeprowadzali testy z wykorzystaniem urządzenia śledzącego fiksację wzrokową w okresie między 2 a 24 miesiącem życia, gdy dzieci oglądały nagrania zawierające sceny z opiekunem. Sprawdzali, jak często wzrok każdego malucha skupiał się na oczach, ustach i ciele matki, a jak często na innych elementach obrazu. Okazało się, że maluchy, u których w późniejszym wieku (po ukończeniu 3 lat) stwierdzono występowanie zaburzeń autystycznych, przejawiały mniejsze zainteresowanie kontaktem wzrokowym z opiekunem. Zaobserwowano postępujący zanik kontaktu wzrokowego, począwszy od okresu między 2 a 6 miesiącem życia aż do momentu ukończenia 2 lat, kiedy stwierdzono, że autystyczne dzieci spędzały na patrzeniu się w oczy mamy o połowę mniej czasu niż zdrowi rówieśnicy. Wyniki w pewnym stopniu zaskoczyły badaczy, ponieważ pozostawały w sprzeczności z powszechnie panującą teorią, która mówi o tym, że dzieci chorujące na autyzm od początku życia przejawiają zaburzenia związane z zachowaniem społecznym. Tymczasem badanie wykazało, że krótko po narodzinach umiejętności społeczne pozostają nietknięte, a dopiero pomiędzy 2 a 6 miesiącem życia można zaobserwować sygnały świadczące o upośledzeniu tego rodzaju funkcji. Źródło: PAP

sobota, 2 marca 2013

Naturalne metody usuwania metali ciężkich z organizmu

Naturalne metody usuwania metali ciężkich z organizmu
(list prof. MD Majewskiej)

1. Organizm oczyszcza się z metali ciężkich głównie przy pomocy aminokwasów, peptydów i białek zawierających grupy sulfydrylowe (-SH), a także siarczanów. Selen osłabia toksyczne działanie rtęci. Pomocne w oczyszczaniu z metali ciężkich są więc wszystkie pokarmy bogate w siarkę. Ich lista znajduje się poniżej. Szczególnie skuteczne w oczyszczaniu są cilantro (nać kolendry) oraz sylimarol (koncentrat sylimarynowy z nasion ostropestu (Silybi mariani fructus extractum).

2. Pokarmy bogate w siarkę oraz te, które wspomagają syntezę glutationu, niezbędnego do usuwaniu metali ciężkich

· Cilantro (nać kolendry)
· Sylimarol
· Rośliny krzyżowe (kapusty brokuly, brukselka, kalafior)
· Cebula, czosnek, szczypiorek, pory
· Jajka
· Orzechy (zwłaszcza włoskie)
· Rzodkiewki, rzodkiew
· Szpinak
· Ananas
· Fasole, groch, soczewica
· Asparagus
· Kurkuma (tumeric)
· Cynamon
· Kawa
· Czekolada
· Awokado
· Brzoskwinie
· Morele
· Arbuz
· Gryka, jęczmień
· Jagody
· Białko: sery, mięso ciemne, drób, małe rybki (duże zawierają dużo rtęci)

3. Kąpiele w soli gorzkiej (siarczan magnezu (synonimy: sól gorzka, sól angielska, sól z Epsom); 1 kubeczek na wannę, 2 razy w tygodniu. Pomagają w usuwaniu metali ciężkich przez skórę.

4.
W USA przeprowadzono ostatnio bardzo ważne badania usuwania metali ciężkich z organizmów dzieci autystycznych przy pomocy leku DMSA (zatwierdzonego przez FDA – Amerykańską Agencję Leków) . Badano bezpieczeństwo i efektywność tego leku w eliminowaniu objawów autyzmu. Efekty były widoczne już po 3 dniach podawania tego leku, kiedy organizm wyrzucał duże ilości metali ciężkich. Lek był bezpieczny i okazał się skuteczny w eliminowaniu wielu objawów autyzmu. Trzy dni kuracji wystarczyły dla osiągnięcia znacznej poprawy. Poniżej załączam linki do tych publikacji.

http://www.biomedcentral.com/1472-6904/9/16

http://www.biomedcentral.com/1472-6904/9/17

5. W Polsce ten lek nie jest zatwierdzony, ale może być używany. Będziemy się starać o jego zatwierdzenie. Na razie chyba tylko kilku lekarzy w Polsce stosuje metodę leczenia autyzmu DAN (Defeat Autism Now), która opiera się na usuwaniu metali ciężkich i leczeniu wspomagającym:

Lek med. Ewa Tomaszewska-Kryk - http://www.vegamedica.pl/polecamy/autyzm-leczenie-biomedyczne

Lek. med. Magdalena Cubała-Kucharska, http://drcubala.com/cms/?p=114).

6. Na konferencji DAN doświadczeni amerykańscy lekarze podawali kilka najważniejszych preparatów naturalnych, pomocnych w leczeniu dzieci autystycznych.

· Melatonina (na noc) 1-6 mg (30 min przed snem)
· Multiwitaminy
· Kwasy tłuszczowe Omega 3 (800 mg/d)
· Witamina B12 (500 mikrogramów , pod język)
· Nie podawać żywności z kolorantami i konserwantami
· Probiotyki (mogą być w kapuście kiszonej i jogurcie)
· Witamina C – do 500 mg /dziennie (d)

· Koenzym Q10 (5 mg/kg/d) – (CoQ10)
· L-Karnityna (Carnitine) 50 mg/kg/d
· L-Karnozyna (Carnosine) (200 mg, 2x dziennie)
· Kwas folinowy (400 mikrogramow, 2 x dziennie.
Zalecane jest rozpoczęcie kuracji of preparatów podkreślonych połączonych z dietą oczyszczającą i obserwacja stanu zdrowia i zachowania dziecka.

źródło: http//wsercupolska.org

wtorek, 15 stycznia 2013

Alarm w UE odnośnie szczepień. Novartis złapany na gorącym uczynku.

W Belgii upubliczniono niedawno drogą przecieku tajne dokumenty z Belgijskiej Agencji Medycznej dotyczące bezpieczeństwa dwóch popularnych szczepionek, Prevnar (Pneumo-13) oraz Infanrix hexa.  Dokumenty te pokazują, że w ciągu 2 lat po szczepionce Prevnar  zmarło  22 niemowląt, a po Infanrix hexa zmarło 36 niemowląt.  Dotąd informacje te były ukrywane przed rodzicami i społeczeństwem, co stanowi złamanie belgijskiego prawa.  Najprawdopodobniej prawdziwe liczby zgonów po tych szczepieniach są znacznie większe, ponieważ zgłaszanych jest zaledwie kilka % wszystkich przypadków powikłań poszczepiennych (http://www.ageofautism.com/2012/12/prevenar-13-pneumococcal-vaccine-damned-in-belgian-media-reports.html). Europejska Agencja Leków potwierdziła też bezpośredni związek czasowy podania  szczepionki  Infanrix-hexa z powikłaniami neurologicznymi, takimi jak konwulsje, hipotonia czy zapalenie mózgu.
Dokumenty te ujawniły też nieskuteczność oraz dużą liczbę poważnych powikłań po  tych szczepieniach,  które wielokrotnie przekraczają liczby powikłań (i zgonów) w UE po naturalnych chorobach przeciw którym szczepi się dzieci.  Wyszły na jaw oszustwa, celowe „błędy” oraz manipulacje danymi, które towarzyszyły badaniom na tymi szczepionkami oraz procesowi ich zatwierdzania (co jest zresztą normą).  Warto pamiętać, że badania te były przeprowadzane także w Polsce. Firmowe dane użyte do zatwierdzania tych szczepionek ukrywały liczby zgonów i powikłań poszczepiennych, oraz fałszowały dowody skuteczności tych szczepień.
W USA w bazie VAERS zarejestrowano 1394 zgony po szczepieniach przeciw pneumokokom, z czego ponad połowę (752 zgony) u niemowląt poniżej 6 miesiąca życia  (to tylko ok. 5% wszystkich takich przypadków).
Po szczepieniach przeciw pneumokokom w VAERS zarejestrowano też prawie 62 000 powikłań.
Belgijska obywatelska grupa „Initiative Citoyenne”  bije na alarm, nawołuje do  złamania kodu milczenia wokół zagrożeń dla życia i zdrowia dzieci ze strony szczepień oraz do walki  ze skorumpowanym systemem okaleczania i zabijania szczepionkami niemowląt, których ofiary w skali światowej liczone są w milionach.
Amerykańscy badacze poddali analizie zgłoszenia powikłań poszczepiennych do VAERS i wykazali, że liczby poważnych powikłań oraz hospitalizacji  dzieci są wprost proporcjonalne do liczby podanych na raz szczepionek (pamiętajmy, że szczepionka heksawaletna zawiera 6 różnych szczepionek w jednym zastrzyku, a szczepionka DTP – 3 w jednym) oraz odwrotnie proporcjonalne do wieku szczepionego dziecka (im młodsze niemowlę, tym częstsze poważne powikłania i zgony), (http://het.sagepub.com/content/31/10/1012.long).   Rodzice nie powinni  wierzyć firmowej propagandzie, że szczepionka 6-walentna jest mniej groźna od 6 osobnych szczepionek zawierających te same składniki.  Jest ona tak samo groźna. Jeśli chce się szczepić dzieci, to na pewno bezpieczniej jest rozdzielać szczepienia w czasie i ograniczać się do minimum.  Obowiązkiem każdego rodzica powinno być gruntowne zapoznanie się z możliwymi   powikłaniami poszczepiennymi, a obowiązkiem szczepiącego lekarza dostarczenie rodzicom pełnych informacji na ten temat oraz uzyskanie ich pisemnej zgody na szczepienie dziecka. W krajach zachodnich lekarze płacą kary za nieinformowanie pacjentów o zagrożeniach ze strony szczepień.  W Polsce, zgodnie z polskim prawem, powinno być tak samo, a wiadomo, że nie jest.
Inna ciekawa informacja ukazała się ostatnio w „Science” (z 14 grudnia).  Instytut  Statystyki i Oceny Zdrowia  przy Uniwersytecie Medycznym Waszyngtonu (sponsorowany w dużej części przez Fundację  Billa i Melindy Gates)  upublicznił swoje analizy, z których wynika, że noworodkowe zapalenie mózgu (encephalitis)  jest jednym z 10 najpoważniejszych problemów zdrowotnych w USA i na świecie, prowadzącym do trwałego kalectwa.   Zapalenie mózgu jest dość częstym powikłaniem po szczepieniach Hep B (Wzw B) podawanych noworodkom oraz po innych szczepieniach, podawanych nieco starszym niemowlętom.  Autyzm jest chroniczną postacią takiego zapalenia mózgu.  Tak więc sponsorowana przez Billa Gatesa placówka naukowa pośrednio wykazała, że agresywnie promowane przez niego szczepienia nierzadko prowadzą do trwałego kalectwa dzieci.
Prof. dr hab. M.D. Majewska

źródło: Monitor Polski

niedziela, 26 sierpnia 2012

Od listopada wyższy zasiłek rodzinny i nowe progi dochodowe




Zasiłek rodzinny będzie przysługiwał rodzinie, w której jest dziecko z niepełnosprawnością w stopniu co najmniej umiarkowanym, jeśli łączny dochód rodziny w przeliczeniu na jedną osobę nie przekroczy 623 zł – takie zmiany planuje od 1 listopada br. MPiPS w swoim nowym projekcie rozporządzenia.

Zgodnie z projektem z 10 lipca br., miałyby wzrosnąć progi dochodowe uprawniające do świadczeń rodzinnych. Obecnie próg dla zasiłku rodzinnego dla rodziny z dzieckiem niepełnosprawnym wynosi 583 zł. Wzrośnie więc o 40 zł.Nie zmienią się zaś wysokości innych świadczeń rodzinnych, takich jak: becikowe, zasiłek pielęgnacyjny, dodatek dla rodzin wielodzietnych, czy dodatków „szkolnych”. Ich wzrost MPiPS planuje na 2014 r. Wtedy także planowane jest kolejne podniesienie progów dochodowych dla otrzymania zasiłku rodzinnego. Docelowo dla rodziny z niepełnosprawnym dzieckiem ma on zostać podniesiony do 664 zł.

Od 1 listopada br. ma wzrosnąć także kwota zasiłku rodzinnego. Będzie on wynosił:  - 77 zł na dziecko w wieku do 5. roku życia (aktualnie – 68 zł);  - 106 zł na dziecko w wieku powyżej 5. roku życia do ukończenia 18. roku życia;  - 115 zł na dziecko w wieku powyżej 18. roku życia do ukończenia 24. roku życia (aktualnie – 98 zł).

Zgodnie z szacunkami resortu pracy, wydatki na świadczenia rodzinne wzrosną w 2012 r. o ok. 143 mln zł, a w 2013 r. – o blisko 846 mln zł.Projekt rozporządzenia

żródło: http://www.niepelnosprawni.pl/
Autor: Beata Rędziak,

czwartek, 9 sierpnia 2012

Terapia behawioralna - Warszawa

 "SOS AUTYZM"  Sozoniuk Andrzej

andrzej.terapeuta@gmail.com
tel-600368088
proszę o info sms-em gdybym nie odbierał telefonu.

Terapia behawioralna w środowisku domowym dziecka, wspomaganie dziecka (przedszkole, szkoła) na terenie Warszawy i okolic.

Wygaszanie zachowań trudnych u dzieci (agresja, autoagresja) 

Działania związane z przygotowaniem i realizacją indywidualnego programu wczesnego wspomagania rozwoju dziecka :
n      Poznanie sytuacji rodzinnej dziecka na podstawie informacji uzyskanych od rodziców dziecka
n      Określenie kierunku działań w zakresie wczesnego wspomagania i wsparcia rodziny dziecka
n      Opracowanie indywidualnego programu wczesnego wspomagania do realizacji           z dzieckiem i jego rodziną
n      Ustalenie terminu zajęć
n      Przygotowanie materiałów i pomocy dydaktycznych
n      Ustalenie sposobu dokumentowania prowadzonych działań

Założenia indywidualnego programu:

CELE OGÓLNE:
n      nauka nawiązywania kontaktów w sposób odpowiedni do potrzeb i możliwości dziecka;
n kształtowanie sposobu komunikowania się z otoczeniem na poziomie odpowiadającym indywidualnym możliwościom dziecka;
n      usprawnianie ruchowe i psychoruchowe w zakresie dużej i małej motoryki, wyrabianie orientacji w schemacie własnego ciała i orientacji przestrzennej
n      wdrażanie do osiągania optymalnego poziomu samodzielności w podstawowych sferach życia;
n      rozwijanie zainteresowań otoczeniem, wielozmysłowe poznawanie tego otoczenia, naukę rozumienia zachodzących w nim zjawisk;
n      kształtowanie umiejętności współżycia w grupie;
n      naukę celowego działania dostosowanego do wieku, możliwości i zainteresowań dziecka
n      systematyczna współpraca z rodzicami dziecka

piątek, 11 maja 2012

Jak rozwijać komunikację - SZKOLENIE PECS "Polecam to naprawdę działa"



OFERTA SPECJALNA

Na wszystkie szkolenia organizowane przez Pyramid Polska drugi rodzic wstęp wolny.

Aby uzyskać więcej informacji, zadzwoń (95) 71 411 09, napisz marek@pecs.com lub odwiedź naszą stronę www.pecs.com


Jak rozwijać komunikację funkcjonalną i mowę u dzieci? 
Mówi...ale czy się komunikuje?
Co najpierw? 
Redukowanie zachowań trudnych czy rozwijanie komunikacji funkcjonalnej?
Jak skutecznie rozwijać każdą nową umiejętnosć u dzieci autystycznych?


"Tu nie chodzi tylko o obrazki, tu chodzi o całą filozofię uczenia"
                            uczestnik Szkolenia Podstawowego PECS







wtorek, 1 maja 2012

Lekarstwo na autyzm ???

Naukowcy z Amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego i specjaliści z firmy farmaceutycznej „Pfizer” przetestowali na myszach preparat, pomagający łagodzić niektóre objawy autyzmu – takie jak problemy z komunikacją i tzw. zachowania powtarzalne.
Według słów jednej z autorek badań, Jill Silverman, po wstrzyknięciu preparatu o nazwie GRN-529, u myszy ustąpiły dwa symptomatyczne zachowania – nieustanne mycie się i skakanie. Oprócz tego gryzonie, które wcześniej stroniły od otoczenia, zaczęły wykazywać zainteresowanie innymi myszami.
Artykuł o badaniach, przeprowadzonych na myszach przy użyciu preparatu GRN-529, został opublikowany w czasopiśmie „Science Translational Medicine”.

wtorek, 17 kwietnia 2012

Integracja w polskiej szkole to mit. Szwankuje cały system - (artykuł z serwisu Gazeta Prawna.pl) P O L E C A M

Choć szkoły mają obowiązek udzielić dziecku ze specjalnymi potrzebami wszelkiej pomocy, rodzice muszą ją wyprosić. Winne są nie tylko one – szwankuje cały system edukacyjny.

Rodzice żalą się, że ich dzieci często przymusza się do nauki indywidualnej, czyli w domu. Byle tylko wypchnąć je z systemu.

Casting na dzieci

Teoretycznie szkoła rejonowa ma obowiązek przyjąć każdego ucznia – niezależnie, czy ma orzeczenie z poradni, czy nie. Co jednak zrobi rodzic, który po szczerej rozmowie z dyrekcją usłyszy, że nie otrzyma żadnego wsparcia i powinien znaleźć dostosowaną do jego potrzeb placówkę? Będzie szukał, bo chce dla dziecka jak najlepiej. A reakcje są różne: – Kiedy położyliśmy teczki z dokumentacją medyczną naszego syna w pobliskiej szkole, teoretycznie z oddziałami integracyjnymi, pani w sekretariacie wybuchnęła śmiechem i oddała nam papiery. Syna nie przyjęli – mówi Wojciech. W innej szkole pani dyrektor wyjaśniła mu, że nie mają odpowiedniej kadry, klasy są przepełnione i nie będzie to dobre miejsce dla dziecka, nawet z pogranicza autyzmu. Skarga w gminie niczego nie przyniosła. W efekcie Wojciech dowozi syna do szkoły w innym powiecie, zabiera mu to dwie godziny dziennie.
Miał szczęście, bo znalazł dobrą szkołę. A to nie jest proste. Ponieważ placówka przygotowana na przyjmowanie dzieci z orzeczeniami to towar deficytowy, sama określa reguły, ograniczając rodzicom możliwość wyboru. Niektóre urządzają tzw. castingi. Wybierają takich uczniów z niepełnosprawnością, którzy sprawiają jak najmniej kłopotów, a szkoła i gmina mają dzięki temu dowód, że realizują program.
Dramatyczną sytuację potwierdzają dane Systemu Informacji Oświatowej: wynika z nich, że blisko 160 tys. uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych uczy się w szkołach specjalnych (do tych trafia 55 proc. uczniów, także tych, którzy by sobie poradzili w szkołach ogólnodostępnych) albo szkołach z klasami integracyjnymi. W dwu trzecich szkół nie ma ani jednego dziecka z orzeczeniem – tak przynajmniej wynika z ostatnich zestawień z 2010 r.

Brak współpracy z MEN

Nauczyciele często nie ukrywają, że ich zdaniem integracja to mit. Pytają, jak pracować z dzieckiem z nadpobudliwością albo agresją w klasie, tak by nie zaniedbać reszty uczniów. Przecież wystarczy jeden niegrzeczny, żeby uniemożliwić prowadzenie lekcji. Mają rację, jeżeli nie przejdzie się specjalistycznych szkoleń, szanse na odpowiednie poprowadzenie klasy z dzieckiem, które wymaga dodatkowej opieki, są niewielkie. Jednak dobra wola plus zdobyte umiejętności oraz współpraca z rodzicami mogą to umożliwić. Przekonał się o tym Wojciech, który choć musi wieźć syna do szkoły godzinę, nie żałuje, bo trafił na wspaniałą placówkę. Tutaj nauczyciele i dyrekcja rozmawiają z rodzicami, jego syn ma logopedę, terapię sensoryczną, a nawet dzięki programom unijnym ma specjalne zajęcia poświęcone poprawie umiejętności pisania. Ojciec martwi się jednak przyszłością – w szkole jest gimnazjum, ale liceum już nie.
Dane pokazują, że liczba dzieci z orzeczeniami w szkołach ponadgimnazjalnych jest znikoma. Poza oczywistymi barierami intelektualnymi wynika to m.in. z wypalenia rodziców zmęczonych walką o prawa edukacyjne dla swoich dzieci prowadzoną już od przedszkola. – Poza tym nie ma instytucji, która by ich
wsparła. Do której mogliby się zwrócić w przypadku kłopotów ze szkołą – mówi Kubicki. Teoretycznie taką rolę odgrywa kuratorium, które sprawuje nadzór nad pracą szkół. Ale jak wynika z raportu Agnieszki Dudzińskiej, która w zeszłym roku była rzecznikiem uczniów niepełnosprawnych, najwięcej problemów na szczeblu lokalnym przysporzyły jej w pracy kuratoria oświaty. Jak pisze, w teorii powołane do sprawowania nadzoru pedagogicznego, w praktyce instytucje te w wyjaśnianiu sprawy poprzestają z reguły na skontaktowaniu się ze szkołą, kontroli prawidłowości dokumentacji oraz na relacjach dyrektora i pedagoga szkolnego. Niezwykle rzadko wizytatorzy zadają sobie trud wysłuchania rodziców. I trudno się spodziewać, że coś się zmieni, jeżeli przykład idzie z góry. Dudzińska w raporcie wskazuje, że największy opór materii spotkał ich ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej: „MEN dawało nam do zrozumienia, że zna sygnalizowane przez nas problemy i wie, iż ich źródłem jest sposób naliczania, a zwłaszcza sposób wydatkowania części oświatowej subwencji ogólnej, nie wykazało jednak nigdy woli systemowego rozwiązania tych znanych sobie problemów”.

Milionowe straty

MEN wydaje ponad 3 mld zł na wsparcie dzieci ze specjalnymi potrzebami. To całkiem dużo. Dlaczego więc w większości szkół argument jest niezmiennie ten sam: nie mamy pieniędzy? Kłopotem jest fatalny sposób podziału subwencji. Bo MEN, owszem, przeznacza na ucznia w zależności od stopnia niepełnosprawności nawet do 44 tys. zł rocznie (na zwyczajnego ucznia idzie 4717 zł).
Problem w tym, że pieniądze trafiają do gminy, a nie do szkoły. Ta wrzuca je do jednego worka, z którego idą środki na pensje dla nauczycieli czy pokrycie kosztów remontu szkół. A ponieważ gminy mają mało pieniędzy, te zaoszczędzone na niepełnosprawnych uczniach często są ratunkiem dla podreperowania budżetu oświatowego. I nie zawsze są przeznaczane na logopedę czy dodatkowego nauczyciela na lekcji.
W efekcie jest tak, jak pisze jedna z matek na forum portalu „ABCD edukacji włączającej” – Orzeczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej dostaliśmy jakieś 2 lata temu. Na orzeczeniu o wczesnym wspomaganiu rozwoju mam pięknie napisane, że należy się mojemu dziecku rehabilitacja ruchowa, pedagog, psycholog, logopeda. I co? I nic – zwierza się. Dodaje, że w jej gminie nawet nie ma poradni. – Na moją prośbę o zatrudnienie takiej osoby, która może przychodzić też do nas do domu, jeśli nie mają lokalu, pani zbyła mnie. Nie ma kasy – pisze na forum matka. I prosi: – Dziewczyny, pomóżcie. Nie chcę im kolejny raz odpuścić. Płacę za terapie młodego kupę kasy. Nic nigdy nie dostaliśmy państwowo, chociaż wszystkie papiery mamy. Piszę podanie do gminy zajmującej się szkolnictwem i do wójta. Na jakie paragrafy mogę się powołać? Czy oni muszą, czy tylko mogą zapewnić mojemu dziecku wczesne wspomaganie rozwoju? – pyta. Prawo jest po stronie matki. To jednak nie wystarcza. Kobieta przygotowuje się do walki. A to dopiero początek, bo dziecko jest jeszcze w przedszkolu
Jednak wojny podjazdowe ze szkołą i nauczycielami są niekorzystne nie tylko dla dzieci i ich opiekunów, lecz także dla państwa. W ramach projektu Wszystko Jasne Stowarzyszenie Nie-Grzeczne Dzieci zapytało rodziców, ilu z nich zrezygnowało z pracy, bo zmusił ich do tego system edukacyjny. W tym roku uzyskali kilkanaście odpowiedzi twierdzących. Takich sygnałów było jednak dużo więcej. Szkoła – tak jak to było w przypadku Antka – wprost żąda obecności opiekuna. – Albo wzywa go tak często z prośbą, by zabrać dziecko, że praca staje się niemożliwa – mówi Magdalena Zawadzka. Niektóre placówki zmuszają do nauczania indywidualnego – to oznacza, że dziecko jest cały czas w domu, co zupełnie wyklucza aktywność zawodową jednego z opiekunów, najczęściej matki. Jak wynika z wyliczeń dokonanych w ramach projektu, suma, jaką państwo dokłada do rodziny, w której matka do ukończenia 60 lat zwalnia się z pracy i nabywa uprawnienia do świadczenia pielęgnacyjnego wynoszącego 520 zł, to 1 054 903 zł. – MEN daje pieniądze, które wspierają wadliwy system. W efekcie państwo dodatkowo do niego dopłaca – mówi Kubicki.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/

niedziela, 15 kwietnia 2012

Przepisy ogólne o szkole i przedszkolu

Każde dziecko w Polsce, a więc również dziecko z autyzmem, ma prawo do nauki, wychowania i opieki odpowiednich do wieku i poziomu rozwoju (art. 1. Ustawy). Gwarantuje mu to Konstytucja RP oraz Konwencja o Prawach Dziecka, na której to akty prawne powołuje się we wstępie Ustawa o systemie oświaty.

Prawo to oznacza, że władze (administracja publiczna - gmina, miasto, powiat, Kuratorium Oświaty, Ministerstwo Edukacji Narodowej) mają obowiązek zapewnić dziecku odpowiednie warunki do nauki, wychowania i opieki: w przedszkolu, w szkole podstawowej, w gimnazjum, w szkole ponadgimnazjalnej ogólnokształcącej lub zawodowej.
  • Nauka do 18 roku życia jest obowiązkowa (art. 18 Ustawy). Dzieci niepełnosprawne w szkole specjalnej mają prawo do nauki do 24 roku życia.
  • Gmina ma obowiązek zapewnienia dzieciom niepełnosprawnym uczęszczającym do szkół publicznych bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu.
  • Dzieci i młodzież ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi (niepełnosprawni) mają takie samo prawo do nauki, wychowania i opieki jak dzieci zdrowe.
  • Władze gminne i powiatowe wspólnie z Kuratorium Oświaty muszą zapewnić tym dzieciom warunki do nauki dostosowując programy nauczania, metody i organizację pracy przedszkoli i szkół do możliwości i potrzeb dzieci.
  • Dzieci niepełnosprawne mogą uczęszczać do przedszkoli i szkół masowych, integracyjnych albo specjalnych. Jeżeli w gminie nie ma przedszkola lub szkoły integracyjnej lub specjalnej, władze powinny zorganizować oddział integracyjny lub specjalny przy zwyczajnym przedszkolu, a klasę integracyjną lub specjalną przy zwyczajnej szkole podstawowej. Rodzice dzieci niepełnosprawnych mogą się tego domagać. Najlepiej będzie, jeżeli z takimi postulatami do gminy i powiatu wystąpi organizacja - np. stowarzyszenie rodziców niepełnosprawnych dzieci. Władze bardziej się liczą z organizacją niż z pojedynczymi osobami. Dobrze jest taką sprawą zainteresować radnych z Komisji Oświaty.
Kto prowadzi przedszkola i szkoły i kto je nadzoruje?
  • Publiczne przedszkola (w tym specjalne i integracyjne) prowadzi gmina (miasto). Szkoły podstawowe (w tym integracyjne) i gimnazja też prowadzi gmina (miasto). Publiczne szkoły specjalne (podstawowe i gimnazja) oraz wszystkie szkoły ponadgimnazjalne prowadzi powiat.
  • Nadzór pedagogiczny nad wszystkimi przedszkolami, szkołami i innymi placówkami oświatowymi prowadzi Kuratorium Oświaty i tam się trzeba odwoływać od decyzji niekorzystnych dla dziecka. W Kuratorium jest zawsze osoba, która pełni rolę rzecznika praw ucznia. Nie zawsze tak się to nazywa, czasem jest to wizytator, który podjął się tej funkcji, ale zawsze na życzenie rodziców lub samego dziecka w Kuratorium muszą tę osobę wskazać, a ona ma obowiązek zająć się sprawą.
Co warto wiedzieć?
  • Każdy urzędnik (dyrektor szkoły lub innej placówki publicznej też jest urzędnikiem) na nasze życzenie musi powiedzieć na podstawie, jakiego przepisu (jak przepis się nazywa i gdzie został ogłoszony) podejmuje decyzję, która dotyczy nas lub naszego dziecka oraz pokazać nam ten przepis (art. 61 Konstytucji RP).
  • Wszystkie decyzje, np. odmowa przyjęcia do przedszkola lub szkoły, lub decyzja o odpłatności za uczęszczanie dziecka do placówki muszą być wydawane na piśmie w ciągu dwóch tygodni. Są to decyzje administracyjne i można się od nich odwoływać na piśmie jednocześnie do Kuratorium Oświaty (bezpośrednio) i do Kolegium Odwoławczego Sejmiku Wojewódzkiego za pośrednictwem dyrektora placówki i Wydziału Oświaty Gminy, Miasta lub Powiatu. (Adres podadzą w Urzędzie Miasta, Gminy, Dzielnicy lub Powiatu). To znaczy, że odwołanie adresuje się do Kolegium, ale składa się we właściwym Wydziale Oświaty. Interweniując należy zawsze powoływać się na Ustawę o systemie oświaty z dnia 7 września 1991 roku z późniejszymi zmianami.
  • Dyrektor placówki ma obowiązek poinformować, w jaki sposób składa się odwołanie. Dyrektor placówki, ani Wydział Oświaty, nie może odmówić przyjęcia i przesłania odwołania. Do odwołania trzeba dołączyć kserokopię decyzji.
  • Jeżeli dyrektor placówki zwleka z odpowiedzią, można się zwrócić do burmistrza (lub prezydenta miasta) albo do Powiatowego Wydziału Oświaty, (jeżeli placówkę prowadzi Powiat) lub starosty. O interwencję można też prosić radnego (radną), najlepiej z Komisji Oświaty (lub o podobnej nazwie). O tym gdzie i kiedy można spotkać się z radnym, poinformują w Biurze Rady w Urzędzie Miasta, Gminy lub Dzielnicy.
Czy musimy płacić za naukę dziecka?
  • Publiczne przedszkola prowadzą bezpłatne nauczanie i wychowanie w zakresie, co najmniej podstaw programowych (znaczy to, że za 5 godzin dziennie opieki przedszkolnej nie wolno pobierać opłat, chyba, że w tym czasie prowadzone są jakieś zajęcia ponadprogramowe, np. rytmiczno-muzyczne - wówczas, jeżeli rodzice chcą, żeby ich dziecko z nich korzystało, muszą je opłacić).
  • Publiczna szkoła prowadzi bezpłatne nauczanie w zakresie ramowych planów nauczania. Opłaty można pobierać wyłącznie za zajęcia ponadprogramowe, które odbywają się na życzenie, lub, co najmniej za zgodą rodziców.
  • Ponieważ dziecko ma prawo do nauki, wychowania i opieki a władze mają obowiązek zapewnić warunki do realizacji tego prawa, rodzice nie mogą ponosić kosztów utrzymania dziecka w szkole lub przedszkolu z tego powodu, że mieszkają w innej gminie. To gminy mają się między sobą dogadać w sprawie ponoszenia kosztów za naukę dziecka.
  • W przedszkolach i szkołach można pobierać składki na Komitet Rodzicielski (Radę Szkoły), ale są one dobrowolne a ich wysokość powinna być ustanowiona wspólnie przez rodziców.
Wychowanie przedszkolne
  • Wychowanie przedszkolne obejmuje dzieci w wieku 3-6 lat. Dla dzieci niepełnosprawnych, zakwalifikowanych przez poradnię psychologiczno - pedagogiczną do szkoły specjalnej, okres wychowania przedszkolnego może być przedłużony do 10 roku życia dziecka. Nie wolno tego zrobić bez zgody rodziców.
  • Dziecko w wieku 6 lat ma prawo do rocznego przygotowania przedszkolnego (tzw. "zerówka"). Realizacja tego prawa jest obowiązkowym zadaniem gminy. Oznacza to, że gmina musi na życzenie rodziców zapewnić sześcioletniemu dziecku miejsce w "zerówce" na terenie przedszkola.
Obowiązek szkolny dziecka
Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się w wieku 7 lat i trwa do 18 roku życia. W tym okresie dziecko musi się uczyć a władze muszą mu zapewnić warunki do nauki. Dzieci niepełnosprawne w szkole specjalnej mają prawo do nauki do 24 roku życia. 

Obowiązek szkolny dziecko spełnia przez:
  • uczęszczanie do szkoły podstawowej a po niej do gimnazjum (również integracyjnych)
  • uczęszczanie do szkoły specjalnej
  • uczęszczanie na zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze organizowane przez specjalne, przygotowane do tego placówki (do takich placówek kwalifikują poradnie psychologiczno-pedagogiczne - szczegółowe zasady prowadzenia takich zajęć określa Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 stycznia 1997 roku (Dziennik Ustaw nr 14, poz. 76 z 18 lutego 1997 r.).
  • prowadzone przez nauczycieli nauczanie indywidualne.
  • Klasy (oddziały) dla dzieci z autyzmem
  • Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej w sprawie ramowych statutów publicznej sześcioletniej szkoły podstawowej, publicznego gimnazjum oraz publicznego przedszkola, z dnia 15 lutego 1999 roku (Dz. U. nr 14/99 poz.131), zmienione 10 grudnia 1999 roku (Dz. U. Nr 2/2000, poz. 20) określa liczbę uczniów, jaka powinna być w klasach szkolnych i oddziałach przedszkolnych dla dzieci z autyzmem. Można się na to Rozporządzenie (wraz ze zmianami) powoływać w rozmowach z dyrektorem szkoły lub przedszkola, w której mają być zorganizowane klasy dla dzieci z autyzmem a liczba dzieci w tych klasach byłaby większa.
  • W oddziale (klasie) szkoły specjalnej, lub w oddziale specjalnym szkoły ogólnodostępnej (zwyczajnej) dla uczniów z autyzmem i z niepełnosprawnościami sprzężonymi liczba uczniów winna wynosić 2? 4. Dotyczy to również przedszkola oraz gimnazjum specjalnego lub z oddziałami specjalnymi.
  • W klasie (oddziale) integracyjnej liczba uczniów (wychowanków) powinna wynosić (wg obecnie obowiązującego zarządzenia) od 15 do 20, w tym 3 do 5 niepełnosprawnych, ale w uzasadnionych przypadkach (np., gdy chodzi o dzieci z autyzmem) za zgodą kuratora oświaty, liczba dzieci może być mniejsza.
  • Dla uczniów, którzy muszą przebywać w szkole dłużej niż trwają lekcje, (np. z powodu pracy rodziców) szkoła winna zorganizować świetlicę. W świetlicy zajęcia muszą być prowadzone w grupach wychowawczych. Liczba uczniów w grupie wychowawczej w świetlicy w szkole specjalnej dla dzieci z autyzmem i niepełnosprawnościami sprzężonymi powinna wynosić, tak jak w klasie, od 2 do 4 uczniów.
Liczba nauczycieli w klasach dla dzieci z autyzmem

W szkołach specjalnych i w szkołach ogólnodostępnych z oddziałami specjalnymi dla uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym i znacznym, z niepełnosprawnością ruchową, z autyzmem i niepełnosprawnościami sprzężonymi w przedszkolu i w klasach I- IV powinna być zatrudniona pomoc nauczyciela (druga osoba, która będzie w czasie lekcji pomagała uczniom). W razie potrzeby szkoła może zatrudnić pomoc nauczyciela również w klasach V i VI a nawet w gimnazjum.

W klasach integracyjnych powinien być zatrudniony drugi nauczyciel z przygotowaniem do pracy w szkole specjalnej, żeby w czasie lekcji pomagać uczniom niepełnosprawnym.
Nauczanie indywidualne

Jeżeli w żadnej pobliskiej szkole nie ma klasy odpowiedniej dla dziecka, albo dziecko źle się w szkole czuje, rodzice mogą się zgodzić na indywidualne nauczanie. Indywidualne nauczanie może się odbywać w domu albo na terenie szkoły. Dziecko ma wtedy kontakt z rówieśnikami i stopniowo może być włączane do zajęć w klasie, razem z innymi dziećmi. Np. na lekcjach plastyki.

Zezwolenie na zajęcia indywidualne wydaje dyrektor szkoły, do której dziecko powinno uczęszczać. Dyrektor musi też zapewnić i opłacić nauczycieli prowadzących zajęcia. Dziecko, które ma przyznane nauczanie indywidualne, otrzymuje świadectwo ukończenia klasy lub szkoły na podstawie egzaminów klasyfikacyjnych przeprowadzonych przez szkołę, do której dziecko powinno uczęszczać. Egzaminy powinny być zorganizowane w sposób dostosowany do możliwości i stopnia rozwoju dziecka.

Nauczanie indywidualne dyrektor może przyznać dziecku wyłącznie na wniosek rodziców i z ich zgodą. Jeżeli rodzice nie wyrażą na to zgody, dyrektor szkoły, do której dziecko powinno uczęszczać musi zapewnić dziecku warunki do nauki na terenie placówki oświatowej.
Dostosowanie treści nauczania do możliwości ucznia

W art. 1 Ustawy o systemie oświaty jest napisane, że "System oświaty zapewnia w szczególności: .....4) Dostosowanie treści, metod i organizacji nauczania do możliwości psychofizycznych uczniów....", a w art. 66, że "Na wniosek rodziców albo pełnoletniego ucznia dyrektor szkoły, po zasięgnięciu opinii rady pedagogicznej i poradni psychologiczno-pedagogicznej może zezwolić uczniowi na indywidualny program lub tok nauki ...
 Jeżeli dziecko z autyzmem ma kłopoty z opanowaniem niektórych przedmiotów, można się zwrócić do dyrektora szkoły o zgodę na indywidualny program lub tok nauki. Dobrze jest do wniosku dołączyć zaświadczenie z poradni, pod której opieką jest dziecko, uzasadniające, dlaczego dziecko potrzebuje indywidualnego programu lub toku nauki.
Szczegółowe informacje na temat załatwiania indywidualnych programów i toku nauki zawarte są w Zarządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 27. 04. 92 r. (Monitor Polski z dn. 16. 05. 92 r.)
Informacje dodatkowe

W Ustawie o systemie oświaty jest napisane, że Minister Edukacji Narodowej określa w drodze rozporządzenia zasady organizowania opieki nad uczniami niepełnosprawnymi, kształcenia tych uczniów w ogólnodostępnych i integracyjnych szkołach i placówkach oraz zasady organizacji kształcenia specjalnego (art. 22, ust. 1, punkt 9 Ustawy).

Obecnie obowiązuje jeszcze stare Zarządzenie Ministra Edukacji Narodowej Nr 29 z dnia 4 października 1993 roku w sprawie zasad organizowania opieki nad uczniami niepełnosprawnymi, ich kształcenia w ogólnodostępnych i integracyjnych publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach oraz organizacji kształcenia specjalnego (Dziennik Urzędowy Ministerstwa Edukacji Narodowej Nr 9 z dnia 15 października 1993 roku). W związku z reformą oświaty potrzebne nowe zarządzenie na ten temat?! Napiszemy o nim, jak tylko się ukaże.
Możliwość korzystania z usług rehabilitacyjnych
Wprowadzenie
Waszemu dziecku należą się zajęcia usprawniające prowadzone przez przygotowaną do tego fachowo osobę, (jeżeli nie ma zapewnionej wystarczającej pomocy w innych instytucjach).

Mówi o tym Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18 grudnia 1996 roku (wydane na podstawie art. 18 ustawy z dnia 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej i utrzymane w mocy zgodnie z art. 50 obowiązującej od 1 maja 2004r. ustawy z dn. 12 marca 2004r. o pomocy społecznej). 
Zajęcia takie w Rozporządzeniu nazywają się "specjalistycznymi usługami opiekuńczymi". 
O potrzebie przyznania usług, decyduje lekarz specjalista prowadzący dziecko, wydając odpowiednie skierowanie. W skierowaniu lekarz powinien napisać, że prosi o przyznanie dziecku specjalistycznych usług opiekuńczych w wymiarze ... godzin tygodniowo. Powinien też określić ich rodzaj (w Rozporządzeniu są wymienione rodzaje tych usług).
Podstawa prawna

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA PRACY I POLITYKI SOCJALNEJ z dnia 18 grudnia 1996 r. w sprawie rodzajów specjalistycznych usług opiekuńczych oraz kwalifikacji osób świadczących takie usługi dla osób z zaburzeniami psychicznymi, zasad i trybu ustalania i pobierania opłat za te usługi, jak również warunków częściowego lub całkowitego zwolnienia od opłat.